Mrrrruczę, jest dobrze. Doszłam. Doszłam tak, jak na prawdziwą kobietę przystało. Doszłam, bo nie wypada nie dochodzić. Doszłam, bo zawsze dochodzę:) Z banano-rogalem. Bo lubię bananowo-rogalowy stan. Zuo sobie poszło. I dobrze. I niech nie wraca. I niech się więcej nie wtrąca. Zuo jest zue.

I nawet fajnie jest wrócić sobie do Poznania. Wrócić z miasta Turku. I nawet jeśli autobus szósta trzydzieści zapchany jest do granic możliwości. Zaspanymi, marudnymi ludźmi. I nawet jeśli zła-na-cały-świat-i-kawałek-wszechświata pani ładuje się na Kikowe miejsce. Bo tak. Bo ona dalej nie pójdzie. Bo nie po to kupywała bilet tydzień temu, żeby teraz siedzieć w tyle. Bo ma chorobę, z typu lokomocyjnych. Z typu tych, co to pięć miejsc dalej znienacka aktywuje swe moce. Walczyłam. Walczyłam jak lwica. Aż interweniować musiał kierujący pojazdem. Nie żebym potem specjalnie się rozsiadała. Kopała ostentacyjnie paniową torebkę. Trącała ją, tak średnio co 10 minut, łokciem bojowym. Nie żeby specjalnie!

Fajnie jest wrócić sobie do Poznania. I pójść sobie na wykład. Albo i dwa. Albo i trzy nawet, jak sił starczy. I chęci. I zachwycić się ludźmi. I czuć, że jest się w dobrym miejscu, o dobrej porze.

Skończyłam Bramy raju. Czuję się religijnie wyuzdana. Czuję się przesiąknięta grzesznym seksem. Sześćdziesiąt stron. I tylko dwie kropki. Przeklinam Pana, Panie A. Przeklinam, podziwiając jednocześnie.

7 Responses to “O dochodzeniu do spraw wszelakich.”

  1. sis Says:

    Za ten autobus szósta trzydzieści pochylam przed Tobą głowę w niemożliwym do zwerbalizowania podziwie. Podróż w porach śródnocnych do szkół – to się nazywa samozaparcie! Ja bym się chyba musiała w ogóle nie kłaść, żeby nie mieć pewność, że nie zaśpię ^^ A Ty do tego wszystkiego jeszcze zacnie się prezentujesz po takiej podróży… Podziw bezbrzeżny ;]

  2. Mag Says:

    Ha! Powiedz sama, czy ten wykład nie był przepyszny? Nudny, siermiężny i czeski? Obgadany, przegadany, kochliwy? Z sikającym psem, baku squadem i innymi cudami na kiju. (;

    Brawa za A. Ja teraz ulotnie pasę się w Brzezinie z I. :*

  3. turkusowa0wca Says:

    wszystko na swoim miejscu :)
    pozdrawiam.

  4. Mag Says:

    czytelnicy żądają nowych notek! nawet o tym, że chce Ci się rzygać! ;P

  5. sis Says:

    Jako czytelnik, sztuk jedna, potwierdzam! I się domagam!

  6. Mag Says:

    czy tu się raczy coś kiedyś pojawić? :P

  7. edki Says:

    Ew, Ty wiesz co?
    Ja szybowałam po blogach tak sobie, bo od lat od lat już tego nie robiłam.
    I tak sobie myślę, że to Ty. Bo to Ty jesteś, prawda?


Leave a Reply